Velaxin
4,5 [4]
Tagi: fobia społeczna, fobie, lęki, Na Depresję, nastrój, nerwica, zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękoweVelaxin należy do przedstawicieli SNRI. Działanie jego podobne jest do leków ssri (tych podwyższających poziom serotoniny w przestrzeniach międzysynaptycznych poprzez blokowanie jej wychwytu) z taką różnicą, iż oprócz oddziaływania na serotoninę lek w podobny sposób wpływa na układ noradrenaliny. Lek jest także agonistą receptorów opioidowych. Velaxin nie jest jedynym lekiem, którego substancją aktywną jest wenlafaksyna. Bardziej popularnym w Polsce jego odpowiednikiem jest np. efectin, czy velafax. Dawkowanie velaxinu jest bardzo różne. Stosowane dawki mieszczą się najczęściej w granicach od 75mg do 225mg dziennie. Należy zaznaczyć, iż małe przekroczenie dawki maksymalnej najczęściej nie jest groźne. Dużym problemem przy tym leku jest natomiast jego odstawianie. Pacjenci skarżą się na bardzo przykre objawy, uniemożliwiające normalne funkcjonowanie. Doświadczają oni uczucia elektrycznych wyładowań w głowie, w angielskojęzycznej literaturze określanych mianem ?brain zaps?. Poza tym objawy odstawienia zdają się przypominać te spotykane przy tych lekach ssri, które mają krótki okres półtrwania w organizmie. Od pacjentów możemy, więc usłyszeć o odczuwaniu grypopodobnych symptomów.
FORUM, Hej Sprawdź również dodatkowe pytania na naszym Velaxin forum
Velaxin cena:
Lek Velaxin na receptę jest refundowany przez NFZ:
Potrzebujesz recepty na Velaxin ? Proponujemy przychodnię:
Dawkowanie, przeciwskazania i skutki uboczne Velaxin to suche informacje, które uzyskasz z Velaxin ulotki.
Komentarze i opinie prawdziwych użytkowników o skuteczność leku Velaxin znajdują się poniżej.
Zjedź niżej by poznać skutki uboczne Velaxin
Ocena średnia leku Velaxin na SprawdzLek.pl:

Lek ten zażywam już czwarty rok – dawkę 75mg. Najgorszy jest dla mnie okres jesienno-zimowy. Nastrój okropny, najlepiej bym nie wychodziła z domu, a tu niestety jeszcze ponad 10 lat do emerytury. Kiedyś w lecie próbowałam odstawić, ale niestety depresja i lęki powróciły. Chyba czeka mnie dożywocie.
Ja biorę go od roku i na początku miałam takie same skutki, jak te opisywane przez dziewczyny. Życie stało sie piękne, żadnych problemów nie do przejścia, tak samo wyrąbane na to, co kto myśli – ja robie to, co uważam za stosowne i kompletny brak obaw. Ale jakoś teraz, z perspektywy czasu trochę to wszystko sie uspokoiło. Zaczynam jakby wracać do punktu wyjścia, czyli stanu sprzed Velaxinu… Jestem pod opieka psychiatry cały czas, ale dopada mnie jakiś marazm. Oczywiście nie mogę odstawić leku, nawet na jeden dzień, bo wtedy jest jeszcze gorzej, ale martwi mnie to, że świat nie jest już taki otwarty jak na początku brania tego leku…. Za 4 miesiące mam cos zacząć zmieniać, żeby powoli sie z tego wycofywać.. Zobaczymy. Ale tak czy siak – szczerze polecam na depresję ten lek. Wyciągnął mnie z bagna…
Biorę od 6 tygodni. Żałuję, że zdecydowałam się na wizytę u psychiatry tak późno, powinnam była to zrobić kilka lat wcześniej. Nie zdawałam sobie sprawy, że mój stan (lęki, pesymistyczne nastawienie, ciągłe doły i brak radości życia) można w tak prosty w sumie sposób zmienić…. Przez pierwszy miesiąc brałam 75mg raz dziennie, teraz biorę 150mg podzielone na dwie dawki dobowe (rano i popołudniu). Po kilku dniach dość niedokuczliwych objawów ubocznych (suchość w ustach, ziewanie na granicy odruchu wymiotnego, lekkie skołowanie) czuję się o niebo lepiej- minęły lęki, wszystko wydaje mi się do ogarnięcia, mam więcej energii i napędu, zaczęłam nawet snuć jakieś plany na przyszłość, co przedtem było nie do pomyślenia. Wszystkie problemy dnia codziennego nabrały normalniejszej perspektywy, nie wytrącają z równowagi jak przedtem i mam wrażenie, że ze wszystkim jestem w stanie sobie poradzić. Dobrze mi też robi na kontakty społeczne- mam totalnie w pompie, co kto sobie pomyśli, wcześniej różnie z tym bywało, więc mam więcej odwagi do życia. No i fantastyczny efekty dodatkowy- nie muszę jeść, żeby poczuć się lepiej, więc schudłam już jakieś 5 kg i naturalnie to też powoduje, że czuję się bosko w swoim ciele. Nie wiem, dlaczego istnieje taka fobia nt psychotropów, ja też jej uległam i wydawało mi się, że sięgnięcie po nie to ostateczność. A okazało się, że moje życie uległo zauważalnej, choć subtelnej poprawie, wcale nie stałam się jakimś zombie, a jedynie lepszą wersją siebie samej.
ja odstawiłam velaxin z dnia na dzien (brałam go pół roku) bez nawet najmniejszych negatywnych obawów. Pomógł mi bardzo poprostu stałam sie bardziej obojetna i przetrwałam zły czas. Teraz zaczyna sie nawrót (mineły 3 lata) muszę tym razem dostac cos na rozruch.
Witam ja biorę juz Velafax XL (ta sama substancja, co w Velaxin) 75- 28 dni i skutki są okropne ból głowy zawroty, a serce czasami bilo jak szalone Dzisiaj wzięłam 28 tabl 75 a od jutra Velafax 150 i boje sie okropnie, co będzie przy zwiększonej dawce. Zawroty i serce sie uspokoiło, ale ból głowy pozostał Nie wiem czy mam dalej czekać na poprawę czy iść do lekarza o zmian tabletek—może te nie dla mnie kiedyś juz brałam Seroxat i czułam sie dobrze nie było takich skutków
Nawet minimalne dawki velaxinu powiększają mi źrenice. To jest skutek uboczny, ale bardzo pozytywny. Mam oczka jak panie z mangi. Czasami zapominałam wziąć dawki (75mg dziennie biorę) i jedyny problem, jaki wtedy odczuwałam to senność. Nie jest, więc tak strasznie jak w miejskiej legendzie o velaxinie. Obym nie miała też problemów, gdy zdecyduje się zupełnie odstawić go, chociaż ? może będę brała go do końca życia. Bo mi pasuje. Czuję się lepiej niż kiedyś i mam świadomość, że to dzięki chemii. Potrafię lepiej się też lepiej koncentrować i przez to w pracy u mnie też się poprawiło. Nastrój nie zmienia mi się, co chwila. Nie wiem, co napisać, ale chciałabym was jakoś zachęcić, jeśli stoicie przed wyborem czy brać leki, czy nie. SPRÓBUJCIE
Jestem teraz o wiele szczęśliwsza. Szkoda, że nie zaczęłam go brać kilka lat wcześniej. Spytanie pewnie, w czym u mnie się poprawiło? Napiszę, że nie chodzi tu o sam nastrój, ale o całokształt. Po leku jestem bardziej sobą. Przestały mnie nękać nerwice. Nie zapętlam się w swoich złych myślach. Nie odczuwam już tego, że ludzie wokół mnie obserwują i oceniają. Więcej mi się teraz chce. Od października znów zacznę chodzić na studia i czuję że tym razem je skończę.